Hostel urzeka nas wystrojem sprzed kilkudziesięciu lat - nie przeszkadza nam nawet przerwa w dostawie prądu - podczas której używamy naszych latarek. Staramy się szybko zasnąć, jednak uniemożliwiają nam to rodacy za ścianą, prowadzący rozmowy do późnej nocy (przy okazji dowiadujemy się o najnowszych trendach poznawania drugiej połówki - speed dating i sympatia.pl ;). Zasypiamy, gdy rozmowy zaczyna zagłuszać ulewny deszcz padający do rana.
czwartek, 25 czerwca 2015
Przylot (28.09.2014)
Dwudziesty ósmy września- niedziela, godzina 14.00. Siedzimy na lotnisku, wciąż jeszcze nie mogąc uwierzyć, że lecimy. Nasza przygoda z Gruzją właśnie się zaczyna. Lot mija nam szybko i bez przygód.
Po przylocie na lotnisko Agata udaje się do kantoru (otwartym mimo niedzieli i godz. 22) i wymienia 100$ na 172 GEL. Asia w tym czasie kupuje bilet na marszrutkę za 5GEL od osoby (która dowozi pod wskazany adres w Kutaisi). Bilet sprzedaje jej p.Ania - Polka, jednocześnie ratując nas adresem hostelu przy ul. Salomon 14. Siedząc w marszrutce i czekając na odjazd, podchodzi do nas Gruzin, z którym wcześniej zamieniłyśmy kilka zdań. Oczywiście okazuje się, że przyszedł z zamiarem wyciągnięcia numeru od Agaty ;) Trochę to trwa, dlatego nasz kierowca wyłącza silnik, a reakcja ludzi (głównie Polaków) w busiku jest bezcenna. W końcu udaje nam się ruszyć i po raz pierwszy doświadczamy gruzińskiej "bezpiecznej" jazdy (trąbienie i wyprzedzanie na trzeciego). Zwiedzamy Kutaisi nocą i docieramy do naszego hostelu, gdzie mamy pokój jak królowe (40GEL/pokój).
Hostel urzeka nas wystrojem sprzed kilkudziesięciu lat - nie przeszkadza nam nawet przerwa w dostawie prądu - podczas której używamy naszych latarek. Staramy się szybko zasnąć, jednak uniemożliwiają nam to rodacy za ścianą, prowadzący rozmowy do późnej nocy (przy okazji dowiadujemy się o najnowszych trendach poznawania drugiej połówki - speed dating i sympatia.pl ;). Zasypiamy, gdy rozmowy zaczyna zagłuszać ulewny deszcz padający do rana.
Hostel urzeka nas wystrojem sprzed kilkudziesięciu lat - nie przeszkadza nam nawet przerwa w dostawie prądu - podczas której używamy naszych latarek. Staramy się szybko zasnąć, jednak uniemożliwiają nam to rodacy za ścianą, prowadzący rozmowy do późnej nocy (przy okazji dowiadujemy się o najnowszych trendach poznawania drugiej połówki - speed dating i sympatia.pl ;). Zasypiamy, gdy rozmowy zaczyna zagłuszać ulewny deszcz padający do rana.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz