Wstawanie rano nie jest naszą mocną stroną. Wstajemy pół godziny później niż planowałyśmy, ale jak się okazuje, jest to i tak za wcześnie - pomimo godziny 9 wszystkie sklepy w Mestii są nadal zamknięte. Na trasę wyruszamy więc dopiero przed 11-stą. Dziś rozpoczynamy trzydniową wędrówkę do Ushguli. Naszym dzisiejszym celem jest oddalona o 14 km miejscowość Zambeshi. Szlak niestety nie jest najlepiej oznaczony, co powoduje, że kilka razy nie jesteśmy pewne czy idziemy właściwą drogą.
Zasypiając możemy czuć się bezpieczne, ponieważ przy naszym namiocie czuwa pies. Wcale nas nie dziwi ten fakt, ponieważ już wcześniej spotykałyśmy w Gruzji wiele bezpańskich psów. Część z nich chciało od nas jedynie jedzenie, a część towarzyszyła nam na szlaku. Wszystkie jednak były bardzo łagodne.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz