Po 9h spokojnej podróży docieramy do Zugdidi, skąd marszrutką (razem z turystami z innych krajów) udajemy się (za 20 lari/os) do oddalonej o ok. 3h drogi Mesti. Podczas drogi rozpościerają się piękne widoki. Niestety część z nich nam umyka, ponieważ przysypiamy. Po dotarciu na miejsce rozbijamy namiot przy poleconym przez Alexa Manoni's Guest House.
Korzystając z pięknej słonecznej pogody wybieramy się na wycieczkę do Hatsvali. Idziemy 6h szosą, opierając się propozycjom uprzejmych Gruzinów, chcących nas podwieźć samochodami. Za 5 lari wjeżdżamy wyciągiem krzesełkowym na sam szczyt, gdzie ukazuje nam się Kaukaz w całej okazałości. Wracamy do Mesti również piechotą, prosto na kolację (zamówioną u naszej gospodyni), gdzie mamy okazję po raz kolejny próbować gruzińskich smaków. 10 lari od osoby wydaje się dość dużo, ale najadamy się do syta i nie możemy się doczekać jutrzejszej kolacji.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz